Wejście na Lackową nie jest długą wyprawą wysokogórską, ale potrafi zaskoczyć stromizną, błotem i słabym oznakowaniem w kilku miejscach. Najkrótszy wariant prowadzi z Izb przez Przełęcz Beskid, natomiast spokojniejszą, bardziej całodzienną wycieczkę można zaplanować z Wysowej-Zdroju albo Ropek. Poniżej zebrałem praktyczne informacje o trasach, czasie przejścia, przygotowaniu i tym, kiedy słynna „Ściana Płaczu” rzeczywiście może dać w kość.
Najważniejsze informacje przed wejściem na Lackową
- Wysokość szczytu: Lackowa ma 997 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Beskidu Niskiego po polskiej stronie.
- Najkrótsza trasa: z Izb przez Przełęcz Beskid to około 4 km w jedną stronę i mniej więcej 1,5-2 godziny podejścia.
- Najtrudniejszy fragment: strome podejście znane jako Ściana Płaczu, szczególnie wymagające po deszczu i zimą.
- Łagodniejsza opcja: wariant z Wysowej-Zdroju rozkłada przewyższenie na dłuższym odcinku.
- Wyposażenie: potrzebne są dobre buty trekkingowe, zapas wody, mapa offline i kijki, które pomagają zwłaszcza przy zejściu.

Który szlak na Lackową wybrać
Najpierw trzeba zdecydować, czy celem jest szybkie zdobycie szczytu, czy pełna wycieczka po Beskidzie Niskim. Izby oferują najkrótsze i najbardziej konkretne podejście, ale właśnie tam znajduje się najbardziej stromy fragment. Wysowa-Zdrój i Ropki wymagają więcej czasu, za to pozwalają wejść w spokojniejszym rytmie.
| Wariant | Dystans i czas | Charakter trasy | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Izby - Przełęcz Beskid - Lackowa | około 8 km w obie strony, 3-4 godziny | Najkrótszy, ze stromym podejściem | Dla osób chcących szybko zdobyć szczyt |
| Izby - Lackowa - Bieliczna - Izby | około 10-10,5 km, 4-5 godzin | Pętla z trudnym wejściem i łagodniejszym powrotem | Dla większości turystów wybierających pierwszy wariant |
| Wysowa-Zdrój - Ostry Wierch - Lackowa | około 12-14 km, 4-6 godzin | Dłuższa trasa grzbietowa | Dla osób preferujących równomierny wysiłek |
| Ropki - Lackowa - Wysowa-Zdrój | około 14 km, około 5 godzin | Całodzienna trasa z dużą sumą podejść | Dla bardziej doświadczonych piechurów |
Czasy są orientacyjne i zakładają marsz bez długich postojów. Mokre podłoże, śnieg, fotografowanie i przerwy przy cerkwi w Bielicznej mogą wydłużyć przejście o godzinę lub więcej. Ja na pierwszą wizytę wybrałbym pętlę z Izb przez Bieliczną, bo daje dobre połączenie wyzwania, krajobrazu i rozsądnego powrotu.
Najkrótsza droga z Izb i słynna Ściana Płaczu
Przebieg podejścia
Samochód można zostawić w okolicy Izb, ale trzeba parkować tak, aby nie blokować dojazdu mieszkańcom, służbom ani maszynom rolniczym. Z miejscowości kierujemy się w stronę Przełęczy Beskid, a dalej czerwone oznaczenia prowadzą grzbietem w stronę Lackowej.
Początkowy odcinek jest stosunkowo spokojny. Prawdziwa trudność pojawia się dopiero przed szczytem, gdzie ścieżka gwałtownie się podnosi i bywa rozjeżdżona przez wodę. Na tym fragmencie dystans przestaje mieć znaczenie, bo nawet krótki odcinek może wymagać częstych przerw.
Jak przejść stromy odcinek
Popularna nazwa „Ściana Płaczu” nie jest przesadzona, choć nie należy wyobrażać sobie skalnej wspinaczki. To przede wszystkim bardzo strome, ziemiste podejście, na którym przydają się wystające korzenie, kijki i spokojna praca nóg. Nie próbuję pokonywać go szybko, ponieważ tempo łatwo prowadzi do poślizgu albo przeciążenia łydek.
Po deszczu ten fragment może zamienić się w błotnistą rynnę. Wtedy kijki nie zawsze wystarczą, a zejście bywa trudniejsze niż wejście. Obuwie z głębokim bieżnikiem ma tu większe znaczenie niż lekki plecak czy szybkie tempo marszu.
Szczyt Lackowej jest zalesiony, dlatego nie należy oczekiwać szerokiej panoramy z samego wierzchołka. Największą satysfakcję daje tu samo zdobycie najwyższego szczytu Beskidu Niskiego, a lepszych widoków trzeba szukać na polanach i otwartych fragmentach podejścia.
Pętla przez Bieliczną daje więcej niż szybkie wejście
Najbardziej praktyczny wariant z Izb prowadzi przez Lackową i wraca doliną Bielicznej. Taka pętla ma zwykle około 10-10,5 km i zajmuje 4-5 godzin. Podejście pozostaje wymagające, ale powrót innym terenem ogranicza konieczność ponownego pokonywania najbardziej śliskiego odcinka.
Bieliczna jest ważnym punktem tej wycieczki nie tylko ze względów krajobrazowych. Znajduje się tam niewielka, zabytkowa cerkiew św. Michała Archanioła, która przypomina o łemkowskiej historii regionu. Dla mnie to właśnie takie miejsca sprawiają, że trasa nie jest zwykłym „odhaczeniem” szczytu.
Wariant pętlowy wymaga jednak dokładniejszej nawigacji niż proste wejście i zejście tą samą drogą. Przed wyjściem zapisuję trasę offline, sprawdzam przebieg na mapie turystycznej i zwracam uwagę na skrzyżowania dróg leśnych. Nie warto polegać wyłącznie na jednej aplikacji, szczególnie gdy telefon ma słaby zasięg albo szybko traci baterię.
Dłuższe podejście z Wysowej-Zdroju i Ropek
Wariant z Wysowej-Zdroju
Trasa z Wysowej-Zdroju jest dłuższa, ale przewyższenie rozkłada się na większej liczbie kilometrów. W zależności od wybranego przebiegu trzeba liczyć około 12-14 km i 4-6 godzin marszu. Po drodze pojawiają się między innymi okolice Cigielki, Ostrego Wierchu i Przełęczy Pułaskiego.
Ten wariant polecam osobom, które nie lubią krótkich, bardzo intensywnych podejść. Nie oznacza to jednak, że jest łatwy. Długi marsz po grzbiecie męczy inaczej, a końcowy odcinek w stronę Lackowej nadal może być stromy i śliski.
Przeczytaj również: Bezpieczeństwo w górach - jak przygotować się na szlak?
Wariant z Ropek
Ropki są dobrym punktem startowym dla osób nastawionych na spokojną, całodzienną wędrówkę. Przykładowa trasa przez Lackową do Wysowej ma około 14 km, 826 m sumy podejść i blisko 5 godzin czystego marszu. Jeżeli planujesz powrót do punktu startu, dystans oraz czas wyraźnie wzrosną.
To propozycja bardziej krajobrazowa niż sportowa. Ropki, dolina Bielicznej i rozległe, ciche fragmenty Beskidu Niskiego budują klimat, którego nie da się poczuć podczas szybkiego wejścia z Izb. Trzeba tylko uczciwie ocenić siły, bo w tej części regionu łatwo zaplanować trasę dłuższą, niż sugeruje sama nazwa szczytu.
Jak przygotować się do wyjścia
Na Lackową nie potrzebujesz sprzętu alpinistycznego, ale zwykłe miejskie buty mogą szybko stać się problemem. Wybieram obuwie trekkingowe z podeszwą, która dobrze trzyma na mokrej ziemi, a przy niepewnej pogodzie zabieram także kijki trekkingowe. Na zejściu potrafią odciążyć kolana bardziej niż dodatkowa warstwa odzieży.
- Woda: zabierz co najmniej 1,5-2 litry na osobę, a w ciepły dzień więcej. Nie planuj przejścia z założeniem, że po drodze na pewno uzupełnisz zapasy.
- Jedzenie: proste przekąski, kanapka i coś szybko dostarczającego energii wystarczą na krótszą pętlę.
- Odzież: warstwa przeciwdeszczowa jest potrzebna nawet przy dobrym poranku, bo pogoda w górach zmienia się szybciej niż w dolinie.
- Nawigacja: mapa papierowa lub zapis offline, naładowany telefon i powerbank zwiększają margines bezpieczeństwa.
- Apteczka: warto mieć bandaż elastyczny, plastry, folię NRC i podstawowe środki na otarcia.
Przed wyjściem sprawdzam pogodę nie tylko pod kątem temperatury, ale też opadów i siły wiatru. Deszcz zmienia trudność tej trasy bardziej niż kilka stopni różnicy, dlatego przy intensywnych opadach lepiej odłożyć wycieczkę niż później walczyć ze stromym błotem.
Najczęstsze błędy na trasie
Pierwszy błąd to ocenianie wycieczki wyłącznie po dystansie. Kilka kilometrów do szczytu może brzmieć niewinnie, ale strome podejście wymaga większego wysiłku niż długi, łagodny marsz. Drugi problem to zbyt późny start, szczególnie gdy planowana jest pętla przez Ropki albo Wysową.
Nie zakładałbym też, że dobra kondycja automatycznie rozwiąże problem. Na mokrej nawierzchni liczy się technika, ostrożność i możliwość skrócenia trasy. Poślizg podczas zejścia jest bardziej realnym zagrożeniem niż brak siły przy samym podejściu.
Warto zostawić komuś informację o planowanej trasie i orientacyjnej godzinie powrotu. Zasięg telefonu może być nierówny, a boczne drogi i leśne skrzyżowania potrafią utrudnić szybką orientację. Zimą lub przy oblodzeniu trasa wymaga większego doświadczenia, raczków i wcześniejszego sprawdzenia warunków.
Jak zaplanować udane wejście na Lackową
Na pierwszy raz najlepiej wybrać pętlę z Izb przez Bieliczną, wystartować rano i zostawić sobie zapas czasu na wolne przejście stromego odcinka. Osoby preferujące równomierny wysiłek powinny rozważyć Wysową-Zdrój, a piechurzy nastawieni na dłuższą wyprawę mogą zacząć w Ropkach.
Lackowa nie imponuje wysokością, lecz charakterem podejścia. Dobre buty, rozsądnie dobrany wariant, zapas wody i mapa offline robią tu większą różnicę niż sportowe ambicje. Po takim przygotowaniu szlak pozostaje wymagający, ale daje dokładnie to, czego oczekuję od Beskidu Niskiego: ciszę, surową przyrodę i poczucie prawdziwej górskiej wycieczki.